Kijów

STRONA JESZCZE W BUDOWIE

Byłem kilkukrotnie na Ukrainie, jednakże nigdy nie widziałem stolicy. Postanowiłem wraz ze znajomą w czerwcu tego roku polecieć do Kijowa. Bilety kupiłem w najtańszej taryfie cenowej, dając jedynie 39 PLN od osoby.

Lot trwał około półtorej godziny i wylądowaliśmy na lotnisku Kijów-Żuliany. Po krótkiej odprawie paszportowej wyszliśmy na zewnątrz. Tradycyjnie jak pod każdym lotniskiem wielu pytało taxi? taxi? Mimo, że na Ukrainie w porównaniu do polskich cen jest tanio, woleliśmy wybrać transport dla miejscowych, czyli skorzystaliśmy z matrszrutki. Stare przepełnione marszrutki może nie są wygodne, ale mają niepowtarzalny klimat. Przejazd kosztował trzy hrywny, za przejazd płaci się u kierowcy, który banknoty rzuca na wierzchu w kokpicie.

Mając bezpłatne i bardzo dokładne mapy z lotniska – cały Kijów był dostępny. Zaczęliśmy od Majdanu, do którego dostaliśmy się metrem. Zamiast biletów kartonikowych używa się żetonów o wartości czterech hrywien (58 groszy). Plac Niepodległości w Kijowie (Majdan Nezałeżnosti) znajduje się w samym centrum stolicy i robi wielkie wrażenie. Właśnie u odbywały się zamieszki w 2013 i na placu do dziś widać znicze, zdjęcia ludzi którzy polegli za ojczyznę. Widoczna była obecność ludzi, którzy manifestowali w ukaraniu sprawców tych wydarzeń itp.

Odwiedziliśmy Sobór Mądrości Bożej – to największe dzieło architektoniczne Ukrainy, które budowane było w XI wieku. Są różne źródła dotyczące wieku budowy, jednakże UNESCO w 2011 uznało tysiąclecie budowli. Jest najważniejszą świątynią  stolicy jak i całej Ukrainy.

Złota brama  jest to rekonstrukcja średniowiecznej bramy wjazdowej do grodu Jarosława I Mądrego (978 – 1054). Nie zachowała się w stopniu pozwalającym na jej dokładne odtworzenie, nie ma też szczegółowych jej opisów, to co możemy podziwiać odbudowano w 1982 roku, Brama nie jest autentycznym zabytkiem, ale widnieje w każdym przewodniku i odwiedzana jest dziennie przez tysiące osób. W bramie znajduje się muzeum. Mieści ono zbiory związane z historią Złotej Bramy oraz mur datowany na XI wiek, który zachował się do naszych czasów.

,Kijowski Uniwersytet Narodowy im. Tarasa Szewczenki,  Monaster św. Michała Archanioła. Ławra Peczerska.

Nocleg kupiliśmy w hostelu za jedyne sto hrywien od osoby – około piętnastu złotych. Znalezienie hostelu zawdzięczamy bardzo miłemu Ukraińcowi, bez niego nie poradzilibyśmy.

Po zwiedzeniu Kijowa, postanowiliśmy skierować się do Lwowa. Udaliśmy się na dworzec kolejowy, który jest niezwkły. Mimo, że jest przedwojenny – jego wielkość, styl robi wrażenie na wielu turystach. Pociąg mimo, że kilkudziesięcioletni – był o wiele wygodniejszy niż koleje mazowieckie. W każdym przedziale znajdowały się 4 miejsca leżące, komplet pościeli i dostępna herbata. Podróż z Kijowa do Lwowa zajęła 12 godzin.

Reklamy